O MNIE
Jak to się zaczęło?
Odkąd pamiętam, tworzyłam w głowie przeróżne opowieści – najpierw dla siebie, jako jedynaczka, potem także dla innych. W przedszkolu snułam historie o potworach i tajemnych labiryntach pod budynkiem, a moi rówieśnicy, słuchając tych opowieści, zaczynali omijać konkretne płyty chodnikowe i wykonywać magiczne gesty przy drzwiach. Raz za takie „straszenie” wylądowałam w kącie. Nie powstrzymało mnie to jednak przed dalszym światotworzeniem.
Potem przyszła era fanfiction – najpierw wymyślanych, potem rysowanych, a w końcu pisanych opowiastek na podstawie książek, seriali i filmów. Jako nastolatka zaczęłam publikować swoje teksty w internecie, gdzie ku mojemu zaskoczeniu znalazło się grono czytelników, które wyczekiwało kolejnych części. Interakcja z odbiorcami stała się dla mnie ogromną motywacją, aż wreszcie pojawiła się myśl: „Chcę zostać pisarką”.
To pragnienie poprowadziło mnie na studia polonistyczne, gdzie zdobyłam wiedzę i udoskonaliłam warsztat. W tamtym czasie obracałam się w społecznościach związanych z fantastyką i RPG, a także odkryłam, jak niewiele pisze się o języku i kulturze internetu. Postanowiłam to zmienić, dlatego moja praca magisterska nosiła tytuł „Język emocji na forach internetowych”. Jej pisanie było wyzwaniem, ale i przyjemnością, a efekty stały się podstawą pierwszego e-booka oraz nieustannego zainteresowania językiem sieci.
Po studiach zajmowałam się tworzeniem treści – pisałam artykuły do gazet o bardzo różnorodnej tematyce: od poradników dla działkowców, przez wywiady z gwiazdami, po publikacje na podstawie prasy medycznej. Choć nauczyło mnie to pisać o wszystkim, nie przybliżyło do dziecięcej wizji bycia pisarką. Z czasem moja ścieżka zawodowa skierowała się ku marketingowi i e-commerce, a prywatna twórczość zeszła na dalszy plan.
Dopiero gdy zostałam mamą, wróciłam do tworzenia historii – tym razem dla córki. Pisałam wierszyki i opowiadania, tłumacząc jej świat poprzez słowa. Wtedy dostrzegłam, że dzieci urodzone po 2010 roku nie odkrywają technologii stopniowo, tak jak moje pokolenie – one po prostu przyszły na świat w dobie smartfonów, YouTube’a i social mediów. Tymczasem wiele dostępnych bajek tkwiło w realiach autorów, zamiast odzwierciedlać tę nową rzeczywistość.
Tak zaczęłam pisać Technobajki i e-baśnie – opowiadania, które mają pomagać młodym czytelnikom lepiej zrozumieć cyfrowy świat. Chciałam, aby były atrakcyjne i aktualne dla współczesnych dzieci oraz młodzieży, a jednocześnie przemycały ponadczasowe wartości, takie jak przyjaźń, miłość i wiara w siebie.
Dziś piszę zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, a temat rozwoju technologicznego stale przewija się w moich tekstach. Od niedawna zajmuję się także scenariopisarstwem. O bieżących projektach przeczytacie w zakładce Aktualności, a informacje o dostępnych książkach i e-bookach znajdziecie w sekcjach Twórczość i Gdzie kupić.
Pisanie to dla mnie nie tylko rozrywka, ale także narzędzie do odkrywania i oswajania współczesnego świata. Mam nadzieję, że w moich tekstach odnajdziecie coś wartościowego również dla siebie.

